#kopieckrakusa
Kraków (tylko?) dla dziwaków. Rynek, ale nie Ten. Fort zamiast Zamku i muzeum, prezentujące Pustkę.
Krakow

Kraków (tylko?) dla dziwaków. Rynek, ale nie Ten. Fort zamiast Zamku i muzeum, prezentujące Pustkę.

Czworo turystów ubranych bardziej górsko niż miejsko. W planie nie było Starego Miasta ani Wawelu. Parking w centrum handlowym, ale grupa szybko się z galerii ewakuowała. Spacer w mieście, ale miejscami miasta nie było widać. Całość w listopadowej oprawie. Taka była wyprawa Klubu Włóczykijów pt. "Kraków (tylko?) dla dziwaków" pod przewodnictwem kra