Ostatnie dni roku 2024 spędzaliśmy w Piwnicznej-Zdrój. Położona w sercu Beskidu Sądeckiego, oferuje wiele ciekawych tras. W przedostatni dzień roku wybraliśmy się z Łomnicy-Zdrój na Halę Łabowską. Pogoda była taka, że cały dzień szedłem bez kurtki. Widoki cudne. Natomiast główna informacja dnia to... zamalowany profil Głównego Szlaku Beskidzkiego pod sufitem schroniska.
Plan
Parking na końcu drogi w Łomnicy-Zdrój, przy przystanku autobusowym "Łomnica-Zdrój Leśniczówka". Obszerny i darmowy. Z parkingu niebieskim szlakiem, początkowo łagodnie w górę potoku Łomniczanka, potem ostre podejście na boczny grzbiet pasma Jaworzyny Krynickiej. Zejście żółtym z Hali Łabowskiej, a na koniec przejście przez pola z powrotem na parking.
Łomnica-Zdrój
Wcześniej tego dnia podziwialiśmy piękny wschód słońca z wieży na Eliaszówce. Naładowani endorfinami, wróciliśmy do bazy w Piwnicznej-Zdrój na śniadanie, po czym podjechaliśmy do Łomnicy-Zdrój by wyruszyć na drugą wycieczkę. Ruszaliśmy na szlak stosunkowo późno, bo dopiero o 10:30. Dzień jak na zimę ciepły, jedynie w głębokiej dolinie Łomniczanki panował chłód. Ale kurtkę schowałem do plecaka - i cały dzień przeszedłem ubrany tylko w dwie warstwy (bielizna termo + bluza z kapturem).
Początek wycieczki spacerowy - bajkowo zaśnieżoną leśną drogą, wzdłuż potoku Łomniczanka. Na tym początkowym odcinku narzuciłem dobre tempo dla rozgrzewki. Gdy już mięśnie były gotowe na wysiłek, szlak skręcił przez potok, by bardzo ostro wspinać się na grzbiet. Podejście konkretne - pewnie nawet przy niższej temperaturze kurtka nie byłaby potrzebna. Na dystansie jednego kilometra szlak pokonuje tu 240 metrów różnicy wysokości. Można to podejście porównać do wyjścia na Kozie Żebro z Regietowa (Beskid Niski) lub na Luboń Wielki z przełęczy Glisne (Beskid Wyspowy).
Hala Skotarka
Tak jak w czasie wycieczki do Bacówki nad Wierchomlą poprzedniego dnia, zaobserwowaliśmy ciekawe zjawisko. Idąc z Łomnicy-Zdrój na Halę Łabowską, w dolinie (ok. 600m n.p.m.) mieliśmy zimno i dużo śniegu. Na podejściu (700-900m n.p.m.) było ciepło i śniegu coraz mniej. Dopiero powyżej ok. 900m n.p.m. znowu mieliśmy śnieg. Pojawił się we właściwym momencie, bo wyszliśmy na piękną, aczkolwiek prawie zupełnie nieznaną Halę Skotarka. Pusta i zaśnieżona, wyglądała przecudnie. Widok z tej hali możecie podziwiać na zdjęciu po pierwszym paragrafie tego artykułu.
Na ścianie opuszczonych zabudowań jest odręcznie sporządzona tabliczka z informacją, iż hala była użytkowana do wypasu oraz jako łąka kośna. Znajdowały się tam trzy gospodarstwa.
Hala Łabowska
Z Hali Skotarka krótkie dojście doprowadziło nas na główny grzbiet pasma Jaworzyny Krynickiej. Czerwonym szlakiem (fragment Głównego Szlaku Beskidzkiego) dotarliśmy do schroniska na Hali Łabowskiej. Nazwa pochodzi od położonej poniżej, po północnej stronie grzbietu, wsi Łabowa.
W schronisku posiłek i pyszna kawa po marokańsku. Ale dla mnie głównym punktem programu miał być profil GSB umieszczony pod sufitem schroniska. Ku mojemu rozczarowaniu, okazało się, że nowi najemcy schroniska zamalowali kultowy mural w czasie remontu... Na pociechę, ten sam remont sprawił, że do łazienki można wreszcie wejść bez negatywnych wrażeń wizualno-zapachowych...
W czasie przejścia GSB 2024 nagrałem swój komentarz do tego historycznego już murala i opisałem ważniejsze szczyty i doliny. Całe szczęście, że to zrobiłem, mam cenną pamiątkę.
Z schroniska schodzimy szlakiem żółtym do Łomnicy-Zdrój. W przeciwieństwie do wejścia, zejście jest łagodne, nie ma większych stromizn. Zanim zaczniemy schodzić, warto zatrzymać się przy prostym pomniku, upamiętniającym "Żołnierzy Wyklętych", którzy działali w okolicy Hali Łabowskiej tuż po II Wojnie Światowej. Tabliczka wymienia dowódcę, Stanisława Pióra "Emira" oraz kapelana oddziału, księdza Władysława Gurgacza. Obaj zostali zamordowani przez komunistów w 1949r.
Złota Godzina
Szlak żółty obecnie omija "centrum" Łomnicy-Zdrój i schodzi do doliny Popradu. My musimy jednak wrócić do samochodu, zostawiamy więc szlak i przez pola, starym śladem tego szlaku, schodzimy do głównej drogi i parkingu. To piękny odcinek, bo trafiamy na "złotą godzinę".
Po zejściu do drogi, po zachodzie słońca, w dolinie panuje przenikliwe zimno. Ale dotrwałem do parkingu bez kurtki. Mogę sobie zatem zapisać całodniową wędrówkę zimą bez odzieży wierzchniej ;-)
Polecam opisaną tu wędrówkę z Łomnicy-Zdrój na Halę Łabowską. Idealna na krótki grudniowy dzień. Latem przedłużyłbym trasę, tak by wychodzić z Piwnicznej-Zdrój szlakiem przez Kicarz.
Warto jeszcze dodać ciekawostkę - grzbiet Kiczory oddzielający Łomnicę-Zdrój od Wierchomli Wielkiej, był etnograficzną granicą między osadnictwem polskim (Łomnica) a łemkowskim (Wierchomla).
Z Łomnicy-Zdrój na Halę Łabowską Podsumowanie
Data przejścia | 30.12.2024 |
---|---|
Dystans | 12,5km |
Suma podejść | 566m |
Czas przejścia | 5:30h (wliczając postoje) |
Punkty GOT | 20 (trasa bardzo łatwa) |
Najwyższy punkt | nad Halą Łabowską (1065m n.p.m.) |
Ciekawe miejsca | Łomnica-Zdrój (parking); Hala Łabowska (schronisko PTTK) |
Region geograficzny | Beskid Sądecki |
Nocleg | Apartamenty pod Kicarzem |